Cytaty Janusza Korczaka:

Przedszkole nr 58 im. Cz. Janczarskiego

Przedszkole nr 58

im. Cz. Janczarskiego

01-406 Warszawa

ul. Batalionu Pięść 4

e-mail:

przedszkole58@neostrada.pl

tel./fax 22 836 45 13

Cukrzyca

My się cukru nie boimy!



Umiejętność myślenia w sposób inny niż wczoraj
jest tym, co odróżnia mądrość od uporu”.


John Steinbeck

Dzieci z cukrzycą w przedszkolu?

 

    We wszystkich krajach Unii Europejskiej dziecko i jego rodzice mają prawo wyboru takiej drogi kształcenia, między innymi w ramach szkolnictwa podstawowego, którą uznają za najwłaściwszą.
Uczeń może pobierać naukę w placówkach publicznych i niepublicznych (prywatnych, wyznaniowych).
O szansach wyboru placówki przedszkolnej dla dzieci w wieku przedszkolnym, ale chorych na cukrzycę, dowiedziałyśmy się już rok temu, gdy do naszego przedszkola zgłaszali się rodzice tych dzieci. Szanse wyboru były zerowe.
Z ich relacji dowiedziałyśmy się, że żadne przedszkole nie chce przyjąć ich dzieci, bo „są chore”, „boi się personel”, „bo nie znamy cukrzycy”.
    Pomimo ogromnej chęci pomocy tym dzieciom i ich rodzicom ze strony dyrektora naszej placówki nie rozwiązany został problem ich pobytu
w przedszkolu.
    Po wielu rozmowach , które dotyczyły tego problemu, powracało pytanie, co zrobić, gdy za rok zgłoszą się rodzice dzieci insulinozależnych?
Czy dzieci z cukrzycą mogłoby przyjąć nasze przedszkole?
Czy my, nauczyciele, podejmiemy ważne wyzwanie , jakie niesie nam rzeczywistość?
Wiedziałyśmy, że są to dzieci, które muszą rozwijać się, wychowywać
i pracować w grupie rówieśniczej. Są dziećmi krzywdzonymi przez opór, nieświadomość lub niezrozumienie osób, których ten problem nigdy nie dotknął.
Dlaczego my, nauczycielki z naszego przedszkola, jesteśmy takie , jak wiele innych, o których opowiadali nam rodzice dzieci cukrzycowych?
Zdobywamy różne umiejętności i wiedzę w dziedzinie pedagogicznej.
Szkolimy się, dokształcamy, szczycimy zaświadczeniami, dyplomami
z odbytych kursów, szkoleń.
Prawie jednogłośnie zdecydowałyśmy, że chcemy dowiedzieć się jak najwięcej o chorobie jaką jest cukrzyca typu 1.
Chcemy fachowego szkolenia, spotkań z diabetologiem.



Chcemy pomóc dzieciom z cukrzycą!


    I to był nasz pierwszy, odważny krok.
Jedna z nauczycielek nawiązała kontakt z Poradnią Diabetologiczną przy Szpitalu Dziecięcym przy ulicy Działdowska 1.
Zdecydowałyśmy, że od marca 2002 roku będziemy uczestniczyć 
w szkoleniach dotyczących radzenia sobie z cukrzycą, poznamy tę chorobę, jej objawy, zagrożenia. Jednocześnie w tym samym czasie podjęłyśmy drugi odważny krok. Wystosowałyśmy pismo do stosownych władz w Urzędzie Gminy-Wola, że jesteśmy placówką, która zna problemy związane z pobytem dzieci cukrzycowych w przedszkolu (dietetyk, liczenie węglowodanów, wymienników, podstawowa wiedza o chorobie itd.), wiemy też, że dzieci te muszą być w grupie społecznej, a my chcemy, by właśnie były w naszym przedszkolu.
Czekając na odpowiedź władz gminnych uczestniczyłyśmy w czterech spotkaniach z lekarzem diabetologiem i pielęgniarką ze wspomnianej poradni. Spotkania- szkolenia były w naszej placówce. To dzięki nim wiemy dużo
o cukrzycy typu 1., potrafimy mierzyć cukier glukometrami, obliczać wymienniki i bolusy, potrafimy obsłużyć pompę insulinową czyli podać
w odpowiednim czasie właściwą dawkę insuliny.

Cukrzyca- problem wielu dzieci.

Diabetes mellitus-cukrzyca. Diabetes znaczy „płynący’ a mellitus „słodki jak miód”. Cukrzyca typu 1. zwana jest także cukrzycą wieku młodego, ponieważ ujawnia się przed 35 rokiem życia.
Typ 1. cukrzycy jest zależny od insuliny, co oznacza, że wymagane jest jej podawanie od momentu ujawnienia się choroby przez całe życie. W cukrzycy typu 1. uszkodzone są komórki trzustki wytwarzające insulinę, co prowadzi do całkowitego zaniku jej produkcji a bez niej glukoza pozostaje w krwioobiegu,
a jej stężenie wzrasta szczególnie po jedzeniu.
Insulina potrzebna jest do transportu glukozy do komórek różnych organów. Tam glukoza ulega przemianom metabolicznym, w wyniku których wytwarzana jest energia, dwutlenek węgla i woda.
Energia jest bardzo ważna dla komórki, gdyż pozwala na prawidłowe jej funkcjonowanie. Najbardziej zależny od ciągłej dostawy jest mózg. Brak insuliny wywołuje wysokie stężenie glukozy w krwi. Nazywamy to hiperglikemią. Jej częstymi objawami są: nudności, zmęczenie, ból brzucha, wymioty, ciężki oddech, często niewydolność wydechowa, ból w klatce piersiowej, zaburzenia świadomości a nawet śpiączka cukrzycowa.
Niedobór insuliny to również osłabienie, utrata wagi a nawet zahamowanie wzrostu (długotrwały niedobór insuliny). Objawami wysokiego stężenia glukozy w krwi jest glukoza w moczu, co wiąże się z zwiększoną częstotliwością oddawania moczu (także w nocy), dużym pragnieniem, suchością ust, suchą skórą, deficytem energii. Często wysokie stężenie glukozy w krwi powoduje rozmazany obraz.
W krwioobiegu dorosłej osoby będącej na czczo znajduje się ok. 5 g glukozy-zaledwie 2 kostki cukru. W tym czasie krew powinna dostarczyć tkankom organizmu ok. 10 g glukozy na godzinę. Jeżeli glukoza nie jest dostarczana do krwi, to w ciągu godziny nastąpi jej niedobór. Organizm broni się i wtedy pobiera z wątroby zmagazynowany glikogen, który zamienia się
w glukozę. Dziecko w wieku przedszkolnym ma zapas glukozy na ok. 12 godzin pozostawania bez posiłków.
Niedobór glukozy w krwi nazywamy hipoglikemią. Hipoglikemia u dzieci z cukrzycą najczęściej występuje po wielkim wysiłku fizycznym, zmniejszonym jedzeniu (np. w czasie choroby), po zbyt wysokiej dawce insuliny.
Objawami hipoglikemii jest często: drżenie, kołatanie serca, niepokój, uczucie głodu, bladość, zimne poty, ból głowy, nadpobudliwość, zaburzenia mowy a nawet zaburzenia świadomości.
Aby podnieść poziom glukozy należy podać choremu dziecku słodki napój lub w ostateczności glukagon w zastrzyku. Wszystkie dzieci z cukrzycą muszą mieć dostęp do glukagonu.
Celem leczenia insuliną jest naśladowanie pracy zdrowej trzustki. Insulina jaką obecnie się stosuje jest otrzymywana dzięki technologii genetycznej i jest identyczna jak ludzka.
Insulina jest podawana dzieciom poprzez wstrzykiwacz insulinowy-pen lub poprzez pompę insulinową, najczęściej na stałe podłączoną. Jest ona wygodna dla dzieci i dla dorosłych regulujących dawki insuliny.

Nasze słodkie dzieci.
   
Od września 2004 roku do naszego przedszkola uczęszcza pięcioro dzieci chorych na cukrzycę. To dwóch chłopców czteroletnich i trzy dziewczynki pięcioletnie. Już pod koniec sierpnia spotkałyśmy się z dziećmi i ich rodzicami. To wspaniałe dzieci, świadome swej choroby.
Rodzice opowiedzieli nam o każdym dziecku, specyfice ich choroby, różnych pompach, zapotrzebowaniach na insulinę. Wtedy zaczęłyśmy się bać. Czy poradzimy sobie z licznymi grupami i chorymi dziećmi?
Czy potrafimy zrobić iniekcję?
Rodzice tych dzieci dodawali nam odwagi, a od początku roku, prawie przez miesiąc, uczyli nas radzenia sobie z glukometrem, pompą, przeliczaniem dawek insuliny. To rodzice tych dzieci założyli specjalne karty, w których sami obliczają wymienniki, dawki insuliny, a my je uzupełniamy lub korygujemy podczas pobytu dzieci w przedszkolu.


Aby być w stałym kontakcie z każdym z rodziców naszych „słodkich dzieci”, pani dyrektor ofiarowała nam telefon komórkowy, którego koszty użytkowania ponoszą rodzice. Często z niego korzystamy.
Wiemy, że stale musimy czuwać nad zdrowiem tych dzieci. Bywa tak, że poziom cukru mierzymy dziecku co godzinę. To my decydujemy o ich dobrym samopoczuciu, o ich zdrowiu. To olbrzymia odpowiedzialność.
Dziś wiemy, że sprostałyśmy ważnemu wyzwaniu-umiemy pomóc dzieciom z cukrzycą! 
Z dziećmi insulnozależnymi pracujemy już 9 rok! Co roku w każdej grupie wiekowej jest 3-4  dzieci chorych na cukrzycę.
Codziennie widzimy, jak nasze „słodkie dzieci” przeżywają wszelkie radości razem z rówieśnikami, którzy również okazali się wspaniałymi pomocnikami.
Wiemy też, że cukrzyca nie jest groźna, gdy spełnione są trzy zasadnicze punkty jej leczenia. Są to: INSULINA, MIŁOŚĆ I OPIEKA. Dlatego, razem
z rodzicami dzieci insulinozależnych, dzięki pomocy koleżanek ze wszystkich grup, pani dyrektor i całemu personelowi, staramy się, by punkty te były najważniejsze  w naszej codziennej pracy ze wszystkimi dziećmi.



Opracowały:
Marzena Kierzkowska- dyrektor przedszkola
Helena Bednarczyk - nauczyciel

 
Zamknij Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się o celach i zasadach ich wykorzystywania.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki.